czwartek, 31 października 2013

Halloween

A więc dziś jest Halloween i rocznica śmierci rodziców Harry'ego Pottera [*]

Obchodzę w bardzo ciekawy sposób ;___; Naprawdę ;___; Najpierw w szkole, potem u żony, a teraz siedzę w domu. Może sobie jakiś film obejrzę? Polecacie jakieś?

W szkole nie działo się nic nadzwyczajnego. Na w-fie było najciekawiej. Na angielskim mieliśmy o Halloween! Jeeej! Nawet nie wiem czy pani Magda mi minusa wstawiła ^.^ Na artystycznych robiliśmy pudełka ;____; Ja ledwo co umiem zrobić z największego kwadratu A4, a co dopiero mowa o prostokątnym z A3 ;-; Bartek uznał,że jego pudełko to trumna dla szczura... Okej... Chociaż, trumna dla szczura dobra na taką okazję <3

Na w-fie Weronika powiedziała pani Paulinie,że Janek wchodzi jej na fejsa i nk. Chłopaki, głównie Filip, Arek i Janek, na ściemniali jej, że Janek zna jej hasło i maila," a ona w to uwierzyła >,< Pani Paulina powiedziała,że Janek jest na to za głupi XD No to na wychowawczej będzie, będzie się działo.

Później robiłam siostrom i mi gofryy *-* Czyli godzina w kuchni. Ale gofry były dobre!

Poszłam do Mileny. Siedziałyśmy i gadałaśmy. Oprócz tego to tańczyłyśmy ^.^ Układałam zdania z tekstami spod tymbarka ^.^ Dwa moje ulubione:
- "Tu i teraz na GG Milena sprząta mieczem wojując coś pozytywnego"
-"Gdzie diabeł nie może tam Milena posprząta"

Układałam zdania o tym jak moja żona sprząta w pokoju. Ją to wkurzało.
Odkrycie roku! Teksty spod tymbarka są bardziej romantyczne niż nasi chłopcy ;___; Takie życie :c

I to chyba tyle...
Nic nadzwyczajnego :c Niestety ;___;

sobota, 26 października 2013

Zmiany

Znowu zmieniłam wygląd bloga.
I  tak już zostanie... No chyba, że mi coś odwali i znowu zmienię, ale wątpię w to.
Mam nadzieję, że podoba Wam się tak samo jak mi :)

A tak w ogóle to Was przepraszam za to, że tak mało dodaję na bloga :/ A jak dodaję jakieś notki to są krótkie... Po prostu nic bardzo ciekawego się nie dzieje i nie mam co opisywać. Jak się coś wydarzy to obiecuje na pewno o tym napiszę!

Macie "rodzinne" zdjęcie, czyli ja, Milena (moja żona) i nasze dziecko, Foczka Marynarz.
Ja urodziłam połowę z głową, a ona z resztą ;___;
Do tego filozofowałyśmy jak to się stało. Uznałyśmy, że jesteśmy wiatropylne  XD


Zdjęcie mojej zdobyczy! Czyli koszulka mojego wujka z Sonisphere Festival 2012. Pozwolił mi ją zatrzymać ^.^ Teraz muszę być dla niego miła. Powiedział, że zabierze mnie (jeśli oczywiście będzie) na Rykowisko Live.

I zdjęcie z tyłu.