sobota, 14 grudnia 2013

Piątek 13

Niby pechowy dzień,ale ja pechanie mialam ^^
Najgorszą rzeczą był sprawdziam z chemii o trzy lekcje z nauczycielką o W(ł)OSu i historii ;__;
Masakra ;-; Ale jedna z tych lekcji była na świetlicy i przy okazji wcześniej skończyliśmy. Na religii była próba  na jasełka. Mam z klasą grać na fletach. I trzeba się ubrać na galowo... Grrr... Będę musiała pójść w spódnicy ;__; Po za tym przyjechała ciocia z prezentem. Dostałam tableta. I powoli go ogarniam. I to chyba tyle ;__;

Niestety nie mogę dodawać zdjęć z tableta na bloga :c

piątek, 6 grudnia 2013

Mikołajki!

A więc:
Wesołych mikołajek! Zajefajnych prezentów!
Nie wiem jak Wy, ale ja w mikołajki mam tak, że zawsze w nocy się budzę.  Dziś też. Za pięć czwarta w nocy budzę się, ręka leci mi w bok. Coś szeleści! Ogarnęłam, że to prezent. Idę, zapalam światło. Wyciągam kartę pamięci i wkładam do telefonu. Biorę kinder niespodziankę i zaczyna jeść. Zjadłam i poszłam spać.
W szkole na mikołajki wylosowała mnie Daria! A ja wylosowałam Julię. Kupiłam jej kolczyki, słodycze i taką fajną choineczkę ^.^
A ja dostałam od Darii.
Książkę:


I miśka. Bez kaptura"













I w kapturze:

Iza ma mu we wtorek spodnie pożyczyć ;__;



I bonusik.
Smerfetka na moich drzwiach!


Dzisiaj moja klasa dowiedziała się o mojej rodzince, czyli mnie, Szymonie, Milenie i Izie.
Po za tym:
Arek popsikał mnie Janka dezodorantem ;__; Oprócz tego popsikali panią od W(ł)OSu.
Na religii ksiądz powiedział, że Janek od dziś jest Janiną.

niedziela, 1 grudnia 2013

Bajkowo-filmowy dzień!

Wstałam o 10.30, więc 12-13 to było dla mnie rano. ;__;
Paula zawołała mnie na dół, bo leciał Scooby Doo! Najlepsza bajka <3
No to, rano pozamulałam na bukfejsie, jak to mój wujek mówi.
Potem z tego wkurzania do 14 sprzątałam pokój. Udało mi się posprzątać w połowie! Jupi! Jakoś po 14 tata zawołał mnie na film. Leciał  "Biały kieł" <3 Jeden z filmów,które uwielbiam. Jak się skończył poszłam na górę. Znowu posiedziałam na fejsie i asku. I zaczęłam oglądać "Oszukać przeznaczenie 2". Od momentu, w którym skończyłam. Bardzo fajna komedia XD Polecam.  Strasznie się uśmiałam. Najbardziej jak babie głowa utknęła w windzie XD.
Skończyłam oglądać równo o 18 i zaczęłam rysować wikinga Olafa dla kolegi (tak, tego wikinga Olafa z lola ;___;) Muszę jeszcze poprawić kontury i pokolorować.
Od 20 do 22 oglądałam na zmianę "Skazany na bluesa" i "Kevin sam w Nowym Jorku". Co do Kevina to uznałam,że jest jakoś dziwnie, bo LISTOPADZIE  święta były dwa razy ;__; Tak też bywa.
Po 23 zaczęły lecieć bajki, na  których się wychowywałam. Częściowo ;__; Czyli "Nie ma to jak hotel" i "Kim Kolwiek". To są świetne bajki!