czwartek, 28 kwietnia 2016

"Szklany Miecz" V. Aveyard

Witajcie!

Jestem już po egzaminach. Szczerze mówiąc nie były tak straszne, jak myślałam. Najbardziej obawiałam się angielskiego, bo w tamtym roku mieli prościutki. Na szczęście, jak dla mnie, wszystko było dość łatwe. Co było najgorsze? Chyba rozszerzenie i słuchania z angielskiego. Zadania otwarte z matematyki były banalne. Cieszy mnie też to, że nie mieliśmy rozprawki. Po prostu nie lubię pisać rozprawek i często się przy tym męczę, bo większość tematów mi się nie podoba i ciężko mi się rozbudowywać argumenty w taki sposób, żeby się nie powtarzała. Do charakterystyki wybrałam Rudego z "Kamieni na szaniec". Na egzaminie wolałam posługiwać się lekturami, ale także nie przyszedł mi wtedy inny bohater do głowy. Myśląc o tej charakterystyce w domu, stwierdziłam, że równie dobrze nadawałaby się do Mare z "Czerwonej Królowej".

Krótko wspomniałam o tej książce w Ulubieńcach marca. Nie chciałam o niej pisać, wolę napisać o jej kontynuacji "Szklanym Mieczu".

sobota, 16 kwietnia 2016

Byle do egzaminów!

Hej! 

Dziś się dzielę moimi rozmyślaniami nad zbliżającymi się egzaminami gimnazjalistów. Będę chyba narzekać.  
Dorzucę kilka ładnych obrazków z internetów. A co!
Jeszcze dwa dni i będę siedziała na sali gimnastycznej zastanawiając się nad zadaniami. Nie wiem czy to dobrze, czy źle... Lecz nie czuję tych egzaminów. Ta myśl  jest mi dość odległa. Nie liczę na jakieś wybitne osiągnięcia. Żebym tylko nie skopała angielskiego i matmy. To dla mnie najważniejsze. I oby nie było rozprawki. Nie lubię rozprawek, a jeśli miałyby być, to taki temat przyjemny, do którego łatwo wymyślić konkretne argumenty.  
W angielskim najbardziej obawiam się transformacji. Przy nich mam zawsze pustkę w głowie. .-. To smutne. XD

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Ulubieńcy miesiąca: Marzec 2016

Cześć!
Mam nadzieję, że już tym razem nie będę robić tak długich przerw jednak niczego nie obiecuję.

Pod względem blogowania jestem zawiedziona sobą. Znowu, przez cały czas. Nawet nic nie myślałam o blogu. Obecnie najwięcej myśli zajmuje mi wybór szkoły. Nawet nie spotykałam się zbyt wiele ze znajomymi. Tylko sobie siedziałam i nic nie robiłam.
W sumie... Nie mam nawet jako takich ulubieńców. .-. 

1. Muzyka

 Ulubieńcem w tym miesiącu  będzie zespół Three Days Grace. Podesłane przez kumpla. Bardzo spodobały mi się ich piosenki. Są takie... Klimatyczne? Nie wiem czy to dobrze słowo.

Podrzucam "Fallen angel". Jakoś najbardziej mi przypadła do gustu.