czwartek, 23 czerwca 2016

Wakacje, znowu są wakacje!

Dzień dobry, cześć i czołem!

Przez pierwsze dni tego tygodnia poczułam wakacje. Dla mnie są w zasadzie od poniedziałku. Tak, to już jest ten czas, kiedy do szkoły chodzi się tylko na próby i obiadki... Albo wcale. Co, kto woli. ;) Dziś miałam próbę - nie czułam wakacji ani rozstania z klasą.



A więc ostatni tydzień szkoły traktuję już prawie jak wakacje. O tyle, o ile w poniedziałek nic nie robiłam ciekawszego (w domu pomogłam, obiad zrobiłam i tyle), to we wtorek zrobiłam sobie w Mileną wycieczką po okolicznych wsiach. Nie będę ich wymieniać co najwyżej powiem, że byłam na rodzinne wsi prababki, rodzinnej wsi mamy (ale to nic nowego), gdzie byłam i w "jej" części, i w części rodzinnej "pradziadków" oraz rodzinnej wsi mojego dziadka. Czyli około 40 kilometrów, zwykłej jazdy. Dobra... Nie takiej zwykłej... Czasami chyba około 40 km/h albo i więcej. Poważnie, były momenty, kiedy wydawało się, że samochody tak wolno jadą! I ucieczek przed psami (krwiożerczym pekińczykiem). A powróciłyśmy przez rodzinną wieś mojego pradziadka. Tak, jestem krzyżówką z wielu wsi z mojej okolicy. :) 
Wieczorkiem znowu się przejechałyśmy około 15 kilometrów. A co! :D


Z kolei w środę znowu się przejechałyśmy w tamte strony. Tylko już nie tyle. Wybrałyśmy nieco krótsza, bo z Mileną nie dałybyśmy rady i była z nami Sylwia oraz obawiałyśmy się pogody. Też było bardzo fajnie. :D 
Szczerze mówiąc, nie myślałam, że mieszkam w tak malowniczej  okolicy. Jest tutaj bardzo dużo ładnych miejsc, jeśli ktoś lubi wiejskie krajobrazy. Miło jest czasem zobaczyć takie typowe wsie, wiochy, że wiochy. Mają one swój urok. Z góry uprzedzam - moja wieś nie jest typową wiochą, jest ładną, zadbaną, też malowniczą (ale w inny sposób), rozwijającą się miejscowością. Ma też dość bogatą historię oraz wiele naprawdę pięknych miejsc.



Jeszcze tylko jutro do szkoły i wakacje! :D Cieszę się w sumie. Mam kilka rzeczy na nie zaplanowanych. Mam nadzieję, że wszystko się uda. :D 
Już od razu po zakończeniu roku jadę nad Zalew Zegrzyński. Będę tam właściwie chwilę. Na drugi dzień od raz wracamy. :) Później morze z rodziną, znowu Władysławowo oraz prawdopodobnie Mazury. Być może jeszcze pojadę w jedno miejsce, ale nie mam pewności.
Nigdy nie miałam tak ambitnych wakacji! 

Mam kilka mały postanowień. ;) 
1. Dużo jeździć rowerem i na rolkach. :D
2. Dużo czytać. 
3. Dużo wychodzić ze znajomymi. 
4. Zadbać o blogi (to chyba daję przy każdej możliwej okazji)
5. Po prostu spędzić je jak najlepiej. :D 

A Wy jakie macie plany na wakacje? :D 
Cieszycie się, że już wakacje? 
Będzie mieć pasek? Gdzie? :p

7 komentarzy:

  1. Śliczne zdjęcia, uwielbiam takie klimaty.
    Ja również bardzo się cieszę, że jutro już wakacje. Przez cały rok odliczałam do nich dni ;)
    Miłej podróży i powodzenia w postanowieniach :)
    Moment Of Dreams ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję c:
      Podziwiam osoby, które odliczają do wakacji - mi się nigdy nie chce.

      Usuń
  2. Po zdjęciach widzę, że w ładnej okolicy mieszkasz. Ja na wakacje nie mam dużo planów. Chcemy z tatą zrobić u nas w domu poddasze. To taki główny cel. Gdzie wyjedziemy? Na pewno na działkę, ale ciągnę też rodziców ponownie do Pragi bo taki się podobało, że mógłbym tam jechać jeszcze raz.

    OdpowiedzUsuń
  3. Niezła wycieczka xD
    Miłego pobytu życzę.
    Ja nie do końca czuję jeszcze wakacje. Jakoś to do mnie nie dociera

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja czuje wakacje już od maja hah ;D

    Zapraszam:
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

♪ Jestem wdzięczna za każdy komentarz oraz obserwacje
♪ Możliwość dodawania komentarzy anonimowo
♪ Wyłączona weryfikacja obrazkowa.
♪ Nie zostawiaj linka do bloga pod postem, od tego jest Wasze blogi