sobota, 12 listopada 2016

Nocne radości

Hej!
Tak szczerze mówiąc nie wiem, jak ten post będzie wyglądał, czy w ogóle będzie wyglądał, ale go piszę ot tak, z jakiejś wyższej potrzeby. 
Pewnie będzie chaotyczny, pewnie nie będzie wybitnie porywający, ale co tam... Takie posty też są przydatne. Choćby dla oczyszczenie myśli. Nie wiem, czy to dobrze nazwałam... 






Lubię tu pisać, daje mi wielką radość i jakiś przypływ energii, chęci... Po prostu jak piszę wszystko robi się dla mnie jakieś takie żywsze. Jest tylko jeden problem, mimo tego, że mam tą świadomość, to czasem ciężko mi się zebrać, żeby cokolwiek napisać. Serio... Im więcej piszę, tym więcej daje mi to radości, tym bardziej chcę pisać. Mam wtedy też więcej chęci do wszystkiego. I pomysłów. Uwielbiam to po prostu.

Mam niby spisane kilkanaście pomysłów na posty, kilka zaczętych, ale w pierwszej kolejności musi to być. Potrzebuję wylać swoje myśli gdzieś, gdzie będą miały nieco szerszy zasięg. Po prostu czuję, że muszę to zrobić, bo inaczej nie byłoby mnie w tym wszystkim. Przynajmniej nie tyle, ile bym chciała. Są rzeczy, które wysysają to ze mnie. Tak szczerze mówiąc, nawet nie wiem, co to. Nawet nie mogę powiedzieć, że nie mam czasu, bo mam go dość dużo, jak na liceum.


Pół jesieni już minęło, co mnie z jednej strony cieszy, ale jednak więcej jest minusów. Wracanie do domu, gdy jest ciemno, zimno, kiedy czekam na pociąg... Nie ukryję tego, że cieszę się trochę na myśl, że przychodzi zima. Nawet dobrze nie wyjaśnię czemu. Pewnie potrwa to do jej połowy, bo potem mi się znudzi. Mam nadzieję, że będzie trochę śniegu (tylko żeby mi się pociągi nie spóźniały!), bo tak ładnie wygląda. Przynajmniej na zdjęciach w internecie. :) 

Zostawię Wam tu jeszcze jedną piosenkę. Ostatnio słucham więcej punku, znowu.


Jeszcze jedno!
Niedawno wybiło mi tu 60 obserwatorów. Dziękuję, że jesteście. :)

To już na tyle. Dobranoc Wam! Zadawajcie pytania to zrobię Q&A. Najlepiej, żeby było ich dużo, bo chcę mieć w czym wybierać. :D 
Wszystkie zdjęcia tu dodane są albo z tumbrla, albo z weheartit.

1 komentarz:

  1. Ja też jestem zaskoczony, że mam tyle czasu. Wydawałoby się, że liceum to kupę nauki i brak czasu na nią, a tu zaskoczenie. Ale nie cieszmy się bo matura przed nami ^_^
    Co do muzyki to o dziwo spodobała mi się piosenka Ellie Goulding - still falling for you mimo, że jest o miłości, a ja za takowymi nie przepadam ;)

    OdpowiedzUsuń

♪ Jestem wdzięczna za każdy komentarz oraz obserwacje
♪ Możliwość dodawania komentarzy anonimowo
♪ Wyłączona weryfikacja obrazkowa.
♪ Nie zostawiaj linka do bloga pod postem, od tego jest Wasze blogi