sobota, 31 grudnia 2016

Ulubieńcy Roku! Żegnaj, 2016!


Witam Was po raz ostatni.
W roku 2016, oczywiście.

Ten rok ciężko mi jednoznacznie określić. Początkowo, przez kilka jego pierwszych miesięcy miałam zastój życiowy. Kompletny brak chęci do wszystkiego, dosłownie. Byłam tylko ja, muzyka i pisanie ze znajomymi. Później na wiosnę zaczęłam odżywać. W międzyczasie, przez cały rok,  zdarzyło się parę nieprzyjemnych (delikatnie mówiąc) rzeczy, ale mimo to od końca maja było coraz lepiej. Wakacji były bardzo fajne. W ich pierwszej połowie byłam w wielu miejscach, a później tylko wycieczki po okolicy. Dużo jeździłam rowerami i chodziłam po wsiach.
Liceum. Pierwsze miesiące szkoły są dobre. Podoba mi się. Moim zdaniem jest lepiej niż gimnazjum.
Ostatnie dni tego roku są bardzo przyjemne. Od świąt każdego dnia zdarza się coś miłego, podoba mi się to.
Przez ten zauważyłam też dużą zmianę w sobie samej. Stałam się nieco śmielsza, mam inne podejście do pewnych rzeczy i jest ono zdecydowanie lepsze. Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że uczę się na błędach (i dobrze).


poniedziałek, 26 grudnia 2016

Christmas Book TAG

Witam Was wszystkich bardzo cieplutko! :D

Na samym początku chciałabym życzyć Wam spokojnego, wesołego, przyjemnego końca roku (bo święta i jak już dobiegają końca, szalonego Sylwestra, a w przyszłym roku szczęścia, zdrowia, pomyślności, miłości, powodzenia w szkole/pracy, spełnienia wszystkich marzeń i czego sobie życzycie.

Jeśli chodzi o moje święta, to spędziłam je bardzo przyjemnie. Praktycznie cały czas spędziłam z rodziną, a to u jednej babci, a to u drugiej, to do cioci. W domu byłam głównie na noc. Wiem, że na pewno te dni będę wspominać bardzo mile.

sobota, 17 grudnia 2016

Ulubieńcy miesiąca: Listopad 2016

Hejo!
Zdecydowanie ten nowy wygląd bloggera mnie nie przekonuje. Jest dla mnie strasznie nie wygodny, ale muszę to przeboleć.
Pół grudnia za nami, a dopiero pierwszy post. Nie jestem z tego zadowolona, ale muszę jakoś to zmienić. Wiem, że piszę to znowu i mi samej się nie to podoba. Cały czas nic nie obiecuję. Nawet się nie usprawiedliwiam. Jest, jak jest. Mam świadomość, że jest w tym dużo mojej winy, ale ostatnio po prostu brakuje mi chęci. Szkoła jest dla mnie bardziej męcząca. Po prostu się rozkręciło.

Listopad był dobry, ale dość męczący dla mnie. Mimo wszystko przez jego większość humor mi dopisywał. Głównie to zasługa cudownych ludzi, którzy mnie otaczają.